Nakrętki dla Daniela

 POMÓŻMY DANIELOWI

APEL DO RODZICÓW

List Pana Romana Borkowskiego

Szanowni Państwo

Zwracam się z gorącą prośbą o pomoc finansową w zakupie wózka aktywnego dla mojego syna Daniela. Daniel ma 12 lat. Jest dzieckiem urodzonym przedwcześnie z dużymi powikłaniami między innymi infekcją wrodzoną, niewydolnością oddechową i wodogłowiem pokrwotocznym. Stwierdza się u niego niepełnosprawność intelektualną i motoryczną. Daniel jest uczniem Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego Nr l w Gdyni. W ramach zajęć oprócz edukacyjnych, objęty jest zajęciami kinezyterapii – usprawniającymi jego zaburzone funkcje ruchowe. Główny nacisk położono na jego jak największe usamodzielnienie, między innymi samodzielne przemieszczanie się.

Do niedawna Daniel korzystał z wózka typu „spacerówka”, który niestety uzależniał go w dużej mierze od innych osób. W szkole podjęto próby nauczenia go poruszania się na wózku aktywnym. Jak się okazało świetnie sobie poradził z tym zadaniem, a na jego twarzy pojawiło się szczęście. To doświadczenie dało mu poczucie, iż sam jest w stanie w pewnym stopniu decydować o sobie. Teraz o niczym innym nie marzy jak tylko o takim wózku aktywnym.

Jako ojciec widzę potrzebę jak najszybszego zakupu dla syna wózka aktywnego. Podjąłem już pierwsze kroki w tym kierunku. Wystąpiłem o dofinansowanie wózka przez NFZ i PCPR. Otrzymałem pozytywną odpowiedź jednak kwota refundowana jest zbyt mała i nie jestem w stanie pokryć pozostałej sumy jaką trzeba dopłacić. Wózek aktywny kosztuje 9970 zł. NFZ dofinansuje 1800 zł. W tej samej kwocie otrzymam dofinansowanie z PCPR -1800 zł. Po odliczeniu pozostaje jeszcze do zapłaty 6 370 zł.

Niestety, ja sam nie jestem w stanie sfinansować tego przedsięwzięcia. Mam bardzo trudną sytuację rodzinną, sam wychowuję dwoje dzieci. Matka dzieci nie żyje. Pracuję aby utrzymać dzieci oraz dom i zapewnić im elementarne warunki życia. Niestety niedawno straciłem pracę. Podjąłem starania o znalezienie nowej, jak na razie bezskutecznie. Musimy utrzymać się z zasiłków: pielęgnacyjnego z tytułu niepełnosprawności dziecka oraz rodzinnych, które często nie wystarczają nawet na niezbędne codzienne wydatki.

Próbowałem sam zdobyć brakującą kwotę, niestety moje starania nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Bezradny i nie widząc innego wyjścia zwracam się do Państwa w imieniu swoim i mojego syna Daniela z nadzieją, że nasza prośba zostanie pozytywnie rozpatrzona. W przypadku syna – wózek aktywny pełniłby rolę nie tylko środka lokomocji, ale przede wszystkim funkcję terapeutyczną. Wiem, że dzięki dobremu dopasowaniu korygowałby postawę ciała, pomógłby Jemu w uzyskaniu pewności siebie, nabyciu wiary we własne siły i możliwości. Dzięki temu wózkowi mój syn osiągnie to co dla każdego z nas jest w życiu najważniejsze – samodzielność, niezależność, szczęście i radość życia.

Z poważaniem Roman Borkowski